Aktorka Kryścina Drobyš: Vytrymała ŭ emihracyi miesiac i viarnułasia ŭ Minsk. Ale vytrymała ŭ im tolki miesiac

Byłaja aktorka Kupałaŭskaha teatra Kryścina Drobyš, jakaja syšła ŭ 2020-m razam z trupaj i źjechała ŭ Varšavu, raspaviała «Salidarnaści» čamu emihracyja nie dałasia z pieršaha razu, što dapamahło nie apuścić ruki i jak padtrymać, kali zusim drenna, a taksama pra razvod

17.04.2024 / 13:04

— Kryścina, vy idealna vyhladajecie, pa instahramu zdajeciesia pazityŭnaj, supierspakojnaj i ŭpeŭnienaj. Što za niedasiahalny sakret dla emihrantaŭ?

Kryścina Drobyš. Fota: sacyjalnyja sietki

— Heta tolko źniešnie (śmiajecca). Napeŭna, dapamahaje akciorskaja adukacyja.

Nas vučyli ŭ teatry, što hledača nie chvaluje, što ŭ ciabie zdaryłasia, chvory ty ci nie. Mahčyma, hetaja zvyčka zastałasia (Kryścina syšła z trupy Kupałaŭcaŭ uletku 2022-ha, ciapier ahučvaje aŭdyjoknihi).

Kaniešnie, ja šukaju dobryja momanty, kab nie siadzieć i nie dumać, što ŭsio pamiorła, i ja zaraz taksama pamru. Padziei padziejami, ale heta majo žyćcio, i ja chaču jaho ŭsio ž taki pažyć. Majo žyćcio naležyć nie ŭładam, jakija zabrali pracu, nie dziaržavie, jakaja mianie vykinuła, a tolki mnie.

Byvajuć vielmi ciažkija momanty. Ja nie chavaju taho, što katory hod prymaju antydepresanty, i heta mianie ratuje. Prachodziła i psichaterapiju, užo paśla taho, jak źjechała ź Biełarusi. Razumieła, što adnych preparataŭ mała i, kali chaču vyjści na narmalnuju žyćciovuju situacyju, treba dapamoha śpiecyjalista.

I kaniešnie ž, adkaznaść za syna. Kali b była adna, mahčyma b, i apuściła ruki. Ale ŭ mianie jość čałaviek, jaki nie daje hetaha zrabić, ja nie maju maralnaha prava.

Kryścina Drobyš. Fota: sacyjalnyja sietki

Starajusia sačyć za saboj, ale byvaje vielmi pa-roznamu. Emihracyja dałasia mnie dosyć ciažka, i fizična, i maralna. Ja rada, kaniešnie, što tak vyhladaju, ale nazavu heta strašnym słovam «fasad». Nie skažu, što ŭ mianie trahičnaje žyćcio, ale z boku jano vyhladaje lepiej, čym na samoj spravie.

— Na śviatkavańni 106-j hadaviny BNR vy byli na scenie ŭ čyrvonaj sukiency, vam vielmi pasuje! Takaja voś terapija pryhažościu i koleram.

— Dziakuj. Zaŭvažyła, što paśla emihracyi i terapii pačała nabyvać roznakalarovaje adzieńnie. U Biełarusi harderob składaŭsia ŭ asnoŭnym z čornaha i šeraha, była ŭnutranaja zadača schavać siabie jak maha dalej, stać nieprykmietnaj. I voś praz hady ja nabyła sabie čyrvonuju sukienku.

«Ja sprabavała źjechać, ale pieršy raz mnie nie daŭsia»

— Jaki samy ciažki pieryjad vydaŭsia ŭ emihracyi?

— Ja źjazdžała ŭ toj čas, kali jašče nie było tak niebiaśpiečna viartacca ŭ Biełaruś. Ź pieršaha razu emihracyja ŭ mianie nie atrymałasia: poŭny adčaj, nierazumieńnie i ślozy, ślozy, ślozy.

Kryścina Drobyš. Fota: sacyjalnyja sietki

Nie mahła jeści, tolki spać. Pračynałasia, vychodziła na bałkon papalić, hladzieła kino, znoŭ zasynała, kab chutčej usio heta skončyłasia. Chacieła, kab hety čas chucieńka prajšoŭ, i kab hladzieć na jaho zboku. Ale nie vychodziła.

Vytrymała ŭ emihracyi miesiac i viarnułasia ŭ Miensk. Ja była takaja ščaślivaja! Pakinuła doma telefon, prosta išła pa vulicy i dychała, dychała.

Ale heta było nienadoŭha. Bo jość realnaść, jakuju ty razumieješ.

Praź miesiac u Minsku pryjšła inšaja dumka: «Nie, Kryścina, ciapier biary siabie ŭ ruki, i pahnali». Bo jość nie tolki ty, ale i čałaviek, za jakoha niasieš adkaznaść.

Ja nie chacieła, kab syn išoŭ u ciapierašniuju škołu, navat dakranaŭsia da hetaha. Pryjšło asensavańnie, što ja mahu dać jamu šaniec na inšuju adukacyju, krainu, dzie jość razumieńnie svabody, inšy mientalitet, ludzi. Kab syn prosta paspytaŭ hetaj svabody.

Kryścina Drobyš. Fota: sacyjalnyja sietki

Daviałosia sabrać usiu volu ŭ kułak, sabracca i jechać znoŭ. Ja pryniała rašeńnie, kali navat dumka pra toje, što treba źjazdžać, pierastała vyklikać ślozy. «Heta tvaja realnaść, prymaj». Nikudy, ni z čym — u pusteču.

Hety emihrancki kryzis u siarednim doŭžycca da troch hadoŭ. Strašnuju reč skažu, chtości nie zrazumieje, ale ŭ mianie zaraz niama nastalhii pa Miensku.

Ja hladžu na fota i nie baču svoj horad. Viadoma, jon źmianiŭsia. Ale hałoŭnaje — zusim inšaja atmaśfiera. Taho Miensku, u jakim ja žyła, jaho ŭžo niama. Baču jaho na starych zdymkach. Mnie dasłali albom byłych fotazdymkaŭ Miensku, dzie jon taki, jakim jaho pamiataju. Taja Asmałoŭka, płošča Pieramohi, parki. Kali hladžu na siońniašnija zdymki ŭ sacsietkach — taho adčuvańnia niama. Tamu niama i tuhi pa viartańni.

«Davaj prymusim siabie žyć dobra»

— Pieršy čas paśla emihracyi ja była ŭ składzie Kupałaŭcaŭ. My šmat pierajazdžali, dzieści z paŭhady žyli na valizach. Z horada ŭ horad, z krainy ŭ krainu. Zadača była nie abrastać rečami, bo 3-4 valizy na ŭsich, pry hetym ź dzicionkam.

Syn chadziŭ z nami na repietycyi. I chvareli, i kavid pieranieśli ź im razam u adnym ź internataŭ teatralnaj rezidencyi. I kali my narešcie źniali kvateru, u jaho źjaviŭsia svoj pakoj, a ja zmahła pastavić svoj kubak i svoj čajnik, ja troški vydychnuła. Zrazumieła, čto ŭ mianie jość kropka apory. Navat kali heta kropka apory źjaviłasia praz dva tydni paśla pačatku vajny, i ŭsio znoŭ vylacieła z-pad noh.

Mazhi navučylisia pracavać racyjanalna navat u stresavych situacyjach. Jany vybivajucca, kaniešnie, časam. Ale ŭžo nie tak mocna.

— Što robicie, kali mazhi vybivajucca?

— Mnie treba šmat spać. Kali razumieju, što stamiłasia, i arhanizm patrabuje spać sodni, lažać try dni — značycca, tak treba. Plus adkładać devajsy, adklučać internet i ŭsiu suviaź, papiaredziŭšy zahadzia blizkich.

Dobraja parada ad psichołaha — nie hladzieć naviny na vialikim ekranie, čytać dazavana. Nie leźci biaskonca ŭ sacsietki.

I trošački azirnucca navokał. My žyviem u bujnych haradach. U Varšavie ŭletku, pa niadzielach, la pomniku Šapenu u Łazienkach adbyvajucca fantastyčnyja kancerty na śviežym pavietry. Tak, časam składana padniać svaju popu i danieści jaje kudy-niebudź. Ale varta chacia b pasprabavać. Jak skazaŭ mnie adzin dobry čałaviek: «Davaj prymusim siabie žyć dobra».

My chadzili z synam na Šahała. Ja ŭ Miensku nie bačyła stolki Šahała, jak tut. Paznajomić ź biełaruskim mastactvam, raspavieści. Pašukać kozačak na kožnaj karcinie. Prostyja čałaviečyja, čort vaźmi, rečy.

Moj lubimy zaniatak apošnim časam — kava ź vidam na žyćcio. Jość vielmi šmat kaviarniaŭ z pryhožym vidam albo prosta ź vidam na vulicu. Nazirać za ludźmi: jakija jany, kudy iduć, ich stasunki. Zaŭvažać prostaje, jano zaŭsiody pad bokam. Heta ž sapraŭdny žyćciovy teatr.

«Čamu mianie musiać vynosić z teatra pa śmierci? A moža ja nie chaču?»

— Što było samym składanym paśla viartańnia ŭ Varšavu?

— Aproč pobytavych pytańniaŭ — razumieńnie svajoj tojesnaści: chto ja tut, navošta, što ja tut mahu i dla kaho?

Ja pakul nie razumieju, chto ja tut, i heta samaje składanaje. Usio bolš pryvablivaje fiłasofija ludziej śvietu. Ab tym, što čałaviek nie pryviazany da dziaržavy i jaje miežaŭ. Treba navučycca pačuvacca kamfortna ŭ luboj krainie.

Kryścina Drobyš. Fota: sacyjalnyja sietki

Tvaja nacyjanalnaść nie źmianiajecca ad pierajezdu. Heta jak u aktorstvie. Ty vychodziš na scenu, hraješ niejkuju rolu, ale heta ŭsio adno ty.

Nas vučyli, što my pavinny skončyć škołu, univiersitet, atrymać śpiecyjalnaść i paśpiachova ŭsio žyćcio ź joj pracavać. Znajści svajho čałavieka, ažanicca, a razvod — heta vielmi strašna.

Ale ŭ niejki momant ja zrazumieła: «Moža, ŭsio nie tak?» Čamu ja pavinna pracavać pa adnoj śpiecyjalnaści ŭsio žyćcio? Čamu mianie musiać vynosić z teatra pa śmierci? Moža ja nie chaču? Kali ja prosta inšy čałaviek? I raptam zrazumieła, nakolki my zaležnyja ad stereatypaŭ postsavieckaha hramadstva.

Pamiataju majstar-kłas brytanskaha režysiora, jaki pryjazdžaŭ u Kupałaŭski i kazaŭ pra zvyčku kožnyja siem hadoŭ niešta hłabalna źmianiać u žyćci. Mnie vielmi zapała tady hetaja dumka. Pa ironii losu ja zvolniłasia z Kupałaŭskaha roŭna praź siem hod, adpracavaŭšy roŭna siem siezonaŭ.

— U 2020-m vy sabie paabiacali, što abaviazkova jašče vyjdziecie na scenu Kupałaŭskaha.

— Navat pamiataju hety momant, kali apošni raz zachodziła ŭ budynak teatra pa svaje rečy. Nas supravadžaŭ čałaviek u formie. Pamiataju, jak spakavała valizu (niešta ja tam zanadta abžyłasia ŭ hrymiorcy). I pajšła z hetaj valizaj nie praź bližejšy vychad, a praz scenu. Była ciemra, usio vyklučana, ja zajšła na scenu, prysieła.

U artystaŭ jość zvyčaj pavitacca i raźvitacca sa scenaj. Prysieści da jaje na kalena i dakranucca. Navat jość niedzie fotka kupałaŭcaŭ, jakija raźvitvalisia sa scenaj, kali teatr zakryvali na rekanstrukcyju. Duža kranalna.

Ja taksama prysieła, dakranułasia i ŭsłych pramoviła, što abiacaju viarnucca. I maja naha abaviazkova stupić na hetuju scenu.

Nie kažu, što viarnusia ŭ teatr, dzie budu hrać. Chutčej za ŭsio, nie. Ja daŭno nie vychodziła na scenu i, napeŭna, budu ŭžo prafnieprydatnaja. Heta prafiesija, jakaja patrabuje trenirovak. Ale vyjści i abaznačyć, što mahu paŭnapraŭna stajać na svajoj rodnaj Kupałaŭskaj scenie — ja chaču heta zrabić.

Ja b duža chacieła pabačyć, što Kupałaŭski teatr svabodny, što heta bolš nie prosta budynak, a moj teatr. I što ja staju na hetaj scenie.

«Nas zabivajuć maleńkija štodzionnyja rečy, jakija sychodziacca ŭ adnu vializnuju»

— Siońnia šmat kamu balić, niekatoryja nie spraŭlajucca. Harujuć i ničoha z hetym nie mohuć zrabić. Chtości nazyvaje ich «toksami», niechta padtrymlivaje ci škaduje.

Pakolki vy byli ŭ padobnym stanie, padkažycie, ci varta dapamahać hetym ludziam i jak? Ci, jak niekatoryja, lepš prajści mima, kab zachavać svoj resurs i nie «zarazicca»?

— Zarazicca možna rotavirusam. U astatnim usie my darosłyja dziadzi i cioci. Ja ni ŭ jakim razie nie chaču aburacca hetymi ludźmi, tamu što ŭsie my byvajem u roznych situacyjach.

Jość ahulnyja praviły, kali čałavieku kiepska. Nielha kazać, što ŭsio budzie dobra, «źbiarysia, anuča!» ci «nie haruj!». Nie vučyć, jak treba žyć, nie naviazvać dapamohu. Praściejšaje — spytać: «Čym ja mahu tabie dapamahčy?»

Cudoŭny prykład Nasty Bazar, jakaja dapamahała kalažankam: pasiadzieć ź dziećmi, prybrać u kvatery. Bo ŭ niekatorych — kali adna, biez hrošaj, a muž u biełaruskaj turmie — niama sił i na heta. Pryhatavać pajeści, kupić ježy, vysłuchać. Sens u drobiaziach, jakija trochi ablahčajuć tabie štodzionnaje žyćcio.

Hłabalnaja dapamoha — kłasna. Ale nas zabivajuć maleńkija štodzionnyja rečy, jakija schodziacca ŭ adnu vializnuju.

Ale spačatku treba razabracca z saboj — ci jość resurs dla dapamohi?

Ja sutyknułasia z padobnym, kali mnie było vielmi ciažka. Pobač byŭ čałaviek, jaki vielmi chacieŭ dapamahčy, ale nie viedaŭ jak. Jon razhubiŭsia. I ja nie viedała, jak mnie dapamahčy. Voś heta i byŭ tupik.

— Što b vy paraili sabie tahačasnaj siońnia?

— Vypić jak maha bolej valarjanki i nie admaŭlacca ad dapamohi. Nie złavacca, kali dapamohu prapanujuć. Nabracca sił vysłuchać ludziej pobač. A tamu, chto pobač — nie złavacca praz toje, što ja nie razumieju, što rabić.

Čałaviek, jaki traplaje ŭ składanaje stanovišča — nievinavaty. U takija momanty vielmi šmat emocyj, z abodvuch bakoŭ. I heta samaja składanaja častka. Ludzi ŭ takim stanie adno adnoha nie čujuć. Ale treba zrabić vysiłak abodvum, nie zdavacca.

Ciarpieńnie, tolki ciarpieńnie. Nu, i, biezumoŭna, kachańnie.

Byłyja akciory Kupałaŭskaha teatra prezientavali svoj pieršy film — embijentnuju kamiedyju

Jak 30 hadoŭ tamu sudzili Śviatłanu Aleksijevič, a ŭ Kupałaŭskim išoŭ śpiektakl pa jaje knizie

«Pakinuć paśla siabie nie tolki horku śmiećcia i vuhlakisłaha hazu». Aktrysa Kryścina Drobyš raskazała pra viarboŭku ŭ eskort Łukašenki i mizernyja zarobki ŭ Kupałaŭskim

Nashaniva.com