Alaksandr Milinkievič padčas intervju jašče raz paŭtaryŭ dumku, jakuju paśladoŭna pierad hetym vykazvaŭ: što 

    «Cichanoŭskaja — vialikaja kaštoŭnaść. Jana stvoranaja nie samoj joj, nie jaje atačeńniem, jana stvoranaja miljonami biełarusaŭ, jakija jaje padtrymali. Jana dała lehitymnaści i biełaruskamu pytańniu, i biełaruskim demakratyčnym siłam, i vielmi važna jaje zachavać jak instytut».

    Pry hetym jon nie ličyć, što Cichanoŭskuju treba abahaŭlać i absalutna z usim, što jana havoryć i robić, zhadžacca.

    «Ale ja zaŭsiody aceńvaju, kali kažu pra kahości ci pra štości, a što pra heta dumajuć tavaryšy z Kramla: što im vyhadna, a što niavyhadna?»

    A ŭ Kramli na pačatku treciaj suśvietnaj vajny, jakaja, na dumku Milinkieviča, užo pačałasia, choć heta pakul i nie chočuć pryznavać, razumiejuć važnaść Biełarusi dla taho, kab zachavać paśla straty Ukrainy choć by jaki askiepak «russkoho mira».

    «Tamu ŭvaha da nas vialikaja. Ja biez panikiorstva, ale prosta chaču skazać, što na kožnym z nas, asabliva na lidarach, vialikaja adkaznaść».

    U takich umovach, jak śćviardžaje Milinkievič:

    «Abjadnańnie, kansalidacyja — amal śviataja sprava ŭ takich vypadkach, jak u nas, kali idzie zmahańnie za niezaležnaść, za svabodu, kali isnavańnie krainy pad pahrozaj».

    Ale heta nie značyć, što abjadnańnie treba razumieć litaralna, jak abjadnańnie ŭsich z usimi. Bo:

    «Jość takija ludzi, dla jakich razbureńnie — samaje hałoŭnaje. Jany prosta destruktary, ź imi možna i nie abjadnoŭvacca. Ale bolšaść ludziej chočuć abjadnańnia, i słušna».

    Milinkievič vykazvaje sumnieŭ, što sapraŭdy abjadnaŭčuju rolu zdolnaja vykanać Kaardynacyjnaja rada. Pakolki:

    «Kali pačytać statut (a jaho niama ŭ KR, tam napisana «statut», a ŭ dužačkach — «rehłamient»), dyk kali pračytać hety rehłamient, to davoli sumna i navat strašnavata stanovicca mnie, tamu što tam 7 punktaŭ pryśviečana tamu, jak kantralavać Śviatłanu Cichanoŭskuju i ministraŭ, jak prapanoŭvać im i davać rekamiendacyi, kaho i kim pryznačać, i apošniaje — kali nie buduć słuchacca, to adchilić».

    Adnak, na dumku Milinkieviča:

    «Kali my dumajem pra demakratyju, to my pavinny razumieć, što navat u demakratyjach jość prezident, u jaho jość administracyja, jon sam padbiraje sabie pamočnikaŭ, nazyvaje klučavych ludziej ministrami i jon pracuje…»

    Pradstaŭleńnie ž Kaardynacyjnaj rady jak nibyta parłamienta Milinkievič ličyć niebiaśpiečnym, jon miarkuje, što heta infantylnaja hulnia ŭ palityku… Zaraz vybirać parłamient u pryncypie niemahčyma, bo ŭ Biełarusi my nie praviadziom vybaraŭ… Heta moža być pradstaŭničy orhan hramadzianskaj supolnaści… I pradstaŭničym, daradčym orhanam heta moža być».

    «Słova «parłamient» treba prosta zabyć, bo parłamient pryznačaje ŭrad. U nas jaki ŭrad moža być? Biudžetu ŭ jaho niama, paŭnamoctvaŭ niama. Ja liču, što navat taki rehłamient pravakuje na toje, što budzie ŭ vyniku zmahańnie. Nie ŭsie chočuć u Kaardynacyjnaj radzie zmahacca ź Cichanoŭskaj, ale peŭnyja ludzi (napeŭna, tyja, što pisali hety rehłamient, ja navat nie viedaju, chto) źbirajucca heta rabić».

    Alaksandr Milinkievič užyvaje ŭ dačynieńni da takich ludziej vyraz «niebiełaruskija siły», ale padkreślivaje, što heta nie aznačaje šukańnie im ahientaŭ: «Ja absalutna nie chvareju na heta i nikoli hetaha nie rabiŭ».

    «Ja prosta kažu, što dziejańni peŭnych ludziej nie na karyść Biełarusi. Heta ja nazyvaju niebiełaruskimi siłami. Moža, nie chapaje rozumu. Moža, sapraŭdy dziciačyja takija hulni. Moža być, praha da kiravańnia. «Chaču parulić». Mohuć być roznyja intencyi, ale toje, što napisana ŭ rehłamiencie, mianie vielmi niepakoić. Ja skažu, čamu.

    Kali likvidavać Cichanoŭskuju, kali jaje nie budzie, to nie budzie lehitymnaha biełaruskaha pradstaŭnictva ŭ śviecie. Jana zdabyła lehitymnaść tamu, što za jaje prahałasavali. Kaho b my pryhožaha, samaha razumnaha nie vybrali novaha, jon lehitymnaści Cichanoŭskaj nie dasiahnie. A nam dziela zachavańnia niezaležnaści supiervažnaja lehitymnaść Cichanoŭskaj. I jana pryznanaja va ŭsim demakratyčnym śviecie».

    Vykazaŭsia Milinkievič i adnosna taho, jak demakratyčnyja siły ciapier mohuć upłyvać na toje, što adbyvajecca ŭ Biełarusi:

    «Nam treba być ščyrymi pierad samimi saboj. Siońnia ŭpłyvać na źmieny ŭ Biełarusi my možam tolki ŭ małoj stupieni. My možam padtrymlivać ludziej, jakija tam siadziać u turmach, ci ichnija siemji. My možam tyja ahieńčyki aktyŭnaści (a jany zastalisia ŭ Biełarusi) abmienu infarmacyjaj, aśvietaj padtrymlivać, nie zabyvać. Samaje hałoŭnaje ŭ źmienach u Biełarusi — ludzi, jakija tam. Nieviadoma, jak chutka tyja ludzi, jakija za miažoj, pryjeduć u Biełaruś.

    My pavinny razumieć, što byvajuć vokny mahčymaściaŭ u histaryčnych padziejach, a my ŭdzielničajem u vialikim histaryčnym pracesie.

    Mohuć być pieradzieły miežaŭ, mohuć być źmieny režymaŭ u roznych krainach. Ja vieru, što ŭ Biełarusi pryjdzie demakratyčnaja ŭłada, ale prosta treba być padrychtavanym (heta naša hałoŭnaja meta) da dnia pieramienaŭ. Pieršy dzień paśla. Ja dumaju, što hetym my pavinny zajmacca pierš za ŭsio. Usie inicyjatyvy, usia hramadzianskaja supolnaść pavinny razumieć, što my ŭsie razam — samaja vialikaja siła.

    Pryjdzie momant, jak heta było ŭ inšych krainach, u našych susiedziaŭ, i my musim skarystać svoj vialiki patencyjał i vyrašyć los Biełarusi. Być hatovymi. A siońnia nie».

    Nie treba mieć iluzij, na dumku Milinkieviča, što ŭ hety biahučy momant my možam navat prosta vyzvalić palitviaźniaŭ, choć, «zrazumieła, balić serca, mnohich asabista viedaju, viedajem, jakija tam umovy ŭ turmie, jaki hvałt».

    «Ale vyzvalić palitviaźniaŭ demakratyčnyja siły nie mohuć. Mahčyma, i Zachad nie moža. Jon nikoli nataŭskija vojski nie ŭviadzie, kab vyzvalać viaźniaŭ.

    Łukašenka vyzvalaŭ viaźniaŭ tolki tady, kali jon pałochaŭsia Maskvy. 2008 hod, padziei ŭ Hruzii, sproba anieksii Hruzii. Jon spałochaŭsia i vyzvaliŭ usich palitviaźniaŭ. 2014 hod, anieksija Krymu, pahrozy Maskvy Ukrainie. Jon spałochaŭsia, što i ź Biełaruśsiu tak moža być. I ŭ hety momant vyzvalaŭ viaźniaŭ. Tamu treba zrabić usio, kab Łukašenka byŭ trochi dalej ad Maskvy i kab jon moh ubačyć u hetym svoj intares.

    Ja kažu rečy, jakija mohuć nie spadabacca. Dyjałoh vyzvalaŭ, ale dyjałoh pačynaŭsia z Zachadam tady, kali pad pahrozaj była ŭłada Łukašenki. Jon dbaje tolki pra svaju ŭładu. Ale los Biełarusi siońnia ŭ jahonych rukach. Jon kantraluje niezakonna krainu Biełaruś».

    Čytajcie taksama:

    Pra kaho ź biełaruskich palitykaŭ najbolš čytajuć u Vikipiedyi?

    «Cichanoŭskaja — heta dla nas Božy dar» — Milinkievič

    «I pierad Zachadam, i pierad nami paŭstanie maralny vybar: ci siadać z dyktaturaj za stoł pieramoŭ» — Milinkievič

    Клас
    86
    Панылы сорам
    5
    Ха-ха
    14
    Ого
    5
    Сумна
    5
    Абуральна
    22