Žurnalisty «złavili» Alesiu ŭ adpačynku — kali jana pryjechała ŭ Mazyr da mamy. Dla jachtynhu zaraz niesiezon, i jakraz u hety čas bolšaść rabotnikaŭ raźjazdžajucca pa damach. Ale ŭžo 17 lutaha biełaruska znoŭ vierniecca ŭ mora — na jachtu, dzie pracuje apošnija čatyry hady.

— Ja ŭžo vielmi sumuju pa svajoj kamandzie, čakaju nie dačakajusia, kali viarnusia na pracu. Musić, ja taki čałaviek, jakomu treba ŭvieś čas niešta rabić. Voś zaraz mama mianie prosić: «Alesia, ty tolki ničoha nie rabi, robat-pyłasos usio prybiare». Ale tolki jana za dźviery, jak Alesia chapajecca za anuču! Mnie ŭvieś čas treba čymści zajmacca, — śmiajecca dziaŭčyna.

«Z druhoha kursa pajšła pracavać na parom»

Pra žyćcio na pryvatnaj jachcie Alesia nikoli nie maryła, chacia marskuju karjeru płanavała. Skončyŭšy škołu ŭ Mazyry, dziaŭčyna źjechała žyć da baćki ŭ Sankt-Pieciarburh i pastupiła tam u «makaraŭku» — univiersitet marskoha i račnoha fłota. Užo z druhoha kursa pieraviałasia na zavočnaje i pajšła pracavać na parom — u kampaniju, jakaja vaziła turystaŭ ź Piciera ŭ Estoniju, Finlandyju, Šviecyju i Łatviju.

— Pa pieršym kantrakcie ŭ mory ja ŭładkavałasia pradaŭcom u djuci-fry. Za čatyry hady darasła da mieniedžara — na mnie byli kiravańnie kasaj pa ŭsich barach i restaranach, poŭnaja vyručka za dzień, — uspaminaje Alesia.

Na paromie dziaŭčyna paznajomiłasia z kalehaj-estonkaj, jakaja padzialiłasia pryvabnaj prapanovaj: «A čamu b tabie nie pajści absłuhoŭvać jachty?» 

U toj momant biełaruskaja paniaćcia nie mieła, čym zajmajucca ściuardesy ŭ jachtynhu, ale vyrašyła, što čas pasprabavać niešta novaje. Da taho ž heta była dobraja mahčymaść padciahnuć anhlijskuju, bo na jachtach zvyčajna źbirajecca internacyjanalnaja kamanda.

Kali parom zajšoŭ u Talin, Alesia advažyłasia schadzić na sumoŭje ŭ adnu z kruinhavych kampanij (ad słova crew — «ekipaž»). Kandydaturu dziaŭčyny adobryli, ale za kančatkovym paćvierdžańniem treba było jechać až u Manaka. Biełaruska ŭziała vodpusk i rvanuła za svajoj maraj.

— Źlatała, prajšła sumoŭje. I mnie kažuć: «Jość adna karaleŭskaja jachta, jakaja z Bachrejna vychodzić u Francyju. Kali hatovy pabyć «junijor-ściuardesaj», to my vas voźmiem». U mianie ŭ zapasie było niešta kala vaśmi dzion. Ja viarnułasia na parom, sabrała rečy i palacieła na novuju pracu! Usio raźvivałasia vielmi imkliva.

Biez dakumientaŭ maraka patrapić na jachtu, viadoma ž, niemahčyma. U Alesi ŭžo byŭ seaman's book (ci «pašpart maraka», jaki afarmlajecca ŭ Ministerstvie transpartu na piać hadoŭ), tamu ŭsio atrymałasia maksimalna prosta.

— U francuzskim porcie mianie sustreła ahient, pastaviła ŭ pašpart «stop-vizu», kab pa dakumientach maraka ty nie znachodziŭsia ŭ krainie pa šenhienie. Potym my pajechali ŭ partovuju palicyju, aformilisia tam – i ŭsio, mianie adviali na jachtu. Jak zaraz pamiataju: heta była 50-mietrovaja jachta, davoli vialikaja. Byvajuć 12 mietraŭ, 35, 45, a samaja vialikaja jachta, na jakoj ja pracavała, pa pamiery była 160 mietraŭ.

Tak vyhladaje seaman's book

Tak vyhladaje seaman's book

Pieršyja paŭhoda na jachcie myła prybiralni

Pieršy kantrakt u Alesi byŭ na paŭhoda. I ŭvieś hety čas, pryznajecca dziaŭčyna, jana zajmałasia vyklučna ŭborkaj prybiralniaŭ.

— Na jachcie ŭsio darahoje: padhałoŭje łožka, paścielnaja bializna, pakryvała. Kali ty raptam niapravilna niešta zrobiš i sapsuješ darahuju reč, tabie daviadziecca płacić sa svajoj kišeni, — ździŭlaje strohimi praviłami Alesia. - Tamu «junijor-ściuardesy» zvyčajna vykonvajuć tolki samuju brudnuju pracu.

Z dośviedam dziaŭčyny źmianiajuć «status», paśla čaho ŭžo mohuć padłučacca da sierviroŭki stałoŭ i absłuhoŭvańnia haściej (ale znosiny pavinny być dazavanymi, «stroha pa spravie»). Asnoŭnuju rolu ŭ kamunikacyi z sudnaŭładalnikam i inšymi adpačyvalnikami vykonvaje hałoŭnaja ściuardesa. Jana vysłuchoŭvaje ŭsie pažadańni i kapryzy haściej i pieradaje ich pamočnicam. Takaja voś strohaja ijerarchija na jachcie.

Akramia ściuardes, na sudnie pracujuć kapitan, pamahaty kapitana, inžynier, bocmany, šef-kuchar — kamanda davoli vialikaja. Dakładny skład ekipaža zaležyć ad zapytaŭ sudnaŭładalnika i pamieraŭ jachty. Ciapier Alesia pracuje na 72-mietrovaj jachcie — jaje absłuhoŭvajuć piać ściuardes.

— Jość jachty pryvatnyja, a jość čartarnyja, jakija zdajucca ŭ arendu dla padarožžaŭ, — praciahvaje apuskać nas u niuansy raskošnaha žyćcia biełaruska. - Taja jachta, dzie ja ciapier pracuju, pryvatnaja, heta značyć u jaje adzin kankretny sudnaŭładalnik, jaki pieryjadyčna tam adpačyvaje i zaprašaje haściej.

Nahruzka na ekipaž zaležyć ad adnoj prostaj rečy: prysutničaje na jachcie ŭładalnik ci nie. Kali jon adpačyvaje ŭ mory, značyć, piersanał pracuje ŭ režymie 24/7.

— Tut, viadoma, patrebna vialikaja vytrymka. Ty možaš spać pa try hadziny ŭ sutki, tamu što treba prybirać kajuty, dapamahać šef-kucharu nakryvać śniadanki-abiedy-viačery, absłuhoŭvać haściej (a im uvieś čas niešta treba: vada, śviežavycisnuty sok i hetak dalej). My cełymi dniami krucimsia jak vaviorki ŭ kole, heta sapraŭdy vielmi ciažka.

Kali ž sudnaŭładalnika na jachcie niama (dapuścim, hety tydzień jon vyrašyŭ pravieści ŭ siabie na vile), toje ŭsio vyhladaje značna praściej.

— Ranicaj pračynajemsia, i ściuardesy dapamahajuć šef-kucharu rabić śniadanki dla ekipaža: narazajem sadavinu, vyciskajem sok. Potym my biarom anučki i idziom prybirać kapitanski mastok, pracirajem lusterki, pałubu i hetak dalej. Dalej šef-kuchar rychtuje abied dla kamandy, i my dapamahajem. Myjem posud, prybirajem toje, što nie prybrali ŭ pieršaj pałovie dnia, – i volnyja. Rabočy dzień u nas u takim vypadku niedzie ź dzieviaci ranicy da piaci viečara.

— Heta značyć, pa sutnaści, ekipaž absłuhoŭvaje sam siabie? — ździŭlajucca žurnalisty.

— Tak, mienavita tak, — uśmichajecca Alesia. - Ale byvajuć kantrakty, kali sudnaŭładalnik žyvie na jachcie amal uvieś čas. I heta, kaniečnie, ciažka. Dyvany biełyja, padhałoŭje biełaje, paścielnaje biełaje — kožny dzień treba ŭsio heta mianiać, admyvać, kab usio bliščała. Pryčym uładalnik siońnia moža spać u adnoj kajucie, potym u druhoj – i prybirać treba ŭsiudy. Časta na jachtach pravodziacca viečarynki, pryjazdžajuć dydžei.

Bahatyja ludzi i ich kapryzy

Pakolki na jachtach adpačyvajuć vielmi bahatyja ludzi, zapyty da absłuhoŭvańnia adpaviednyja. Usio pavinna vyhladać na najvyšejšym uzroŭni.

— Časta ŭładalniki jacht kupajucca na bierazie i potym viartajucca na sudna. Ale ty ž nie možaš skazać hościu: «Nie chadzi brudnymi nahami pa biełym dyvanie!» — śmiajecca Alesia. - Heta sudnaŭładalnik — jon što choča, toje i robić. A my ŭžo potym hadzinami važdajemsia z uborkaj. Adrazu skažu, što na jachcie jość usio: dźvie-try pralnyja mašyny, try sušyłki, pyłasosy dla čystki dyvanoŭ, prybory dla čystki srebra-zołata, mašynki dla prasavańnia. Usio heta dapamahaje nam padtrymlivać idealnuju čyściniu.

Časam davodzicca sutykacca ź niečakanymi pavodzinami naviedvalnikaŭ, pryznajecca Alesia. Jana da hetaha času z uśmieškaj uspaminaje vychadku adnaho hościa, jaki vyrašyŭ «pravučyć» ściuardes.

— Ja šmat prasiła hościa nie vykidvać tualetnuju papieru va ŭnitaz, pakolki my znachodzimsia na jachcie. Heta važna, bo na sudnie z-za takoha moža złamacca kanalizacyja. I voś adnojčy hość schadziŭ u prybiralniu ŭ toj kantejnier, kudy ŭsie vykidvajuć papieru… Viadoma, heta było śpiecyjalna, — śmiajecca Alesia.

— I časta byvaje takoje staŭleńnie — jak da «absłuhi»?

— Vy viedajecie, u mianie taki charaktar, što ja nikoli nie adčuvała niepavahu. Treba dakładna razumieć, što ty ściuardesa, a heta sudnaŭładalnik, i jon płacić tabie hrošy za pracu. Kali ty nie možaš heta prymać, tabie nie miesca ŭ jachtynhu. Sudnaŭładalnik moža rabić što zaŭhodna, jon moža ŭvieś dyvan u kryvi vypackać. A ty prybiareš, kali chočaš tut pracavać, ci ž raźvitaješsia ź jachtynham.

— A jość dziaŭčyny, jakija nie spraŭlajucca?

— Viadoma, kožnaja druhaja. Usie dumajuć, što jachtynh — heta pryhožaje žyćcio. Maŭlaŭ, ja ŭładkujusia, znajdu sabie bahataha mužčynu i vyjdu zamuž. Nie. Ty pracoŭny piersanał, i treba heta razumieć. Nielha budavać iluzii nakont taho, čym ty zajmaješsia.

Pry hetym karjernyja ŭschody ŭ ściuardes jość: siońnia ty prybiraješ tualety, zaŭtra robiš sierviroŭku stałoŭ, a paślazaŭtra stanovišsia kiraŭnikom.

Apošnija dva hady Alesia pracuje hałoŭnaj ściuardesaj na jachcie ŭ Dubai. Umovy jaje zadavalniajuć. Što važna, jachta vykarystoŭvajecca ŭładalnikam umierana, tamu zastajecca dastatkova volnaha času.

— Ciapier ja pracuju na karaleŭskuju siamju — heta vydatnyja ludzi, vielmi pavažliva staviacca da piersanału. A kali jość pavaha z boku sudnaŭładalnika, chočacca jašče lepš vykonvać svaju rabotu. Haspadar jachty ŭvieś čas na joj nie žyvie. Jon zvyčajna lubić chadzić na Moon Island, dzie pravodzicca načnoje šou. My vychodzim, dvoje-troje sutak staim i viartajemsia. Uładalnik źjaždžaje, a ekipaž padtrymlivaje paradak.

Naviedała ŭžo 38 krain i spyniacca nie źbirajecca

Dziakujučy svajoj niezvyčajnaj pracy Alesia naviedała ŭžo 38 krain: Hrecyja, Ispanija, Italija, Francyja, Aman, AAE, Saudaŭskaja Aravija, Bachrejn… Śpis možna praciahvać.

— Ci ŭdajecca vam niešta pahladzieć, kali vy prybyvajecie ŭ port?

— Viadoma! Kali sudnaŭładalnika niama, paśla pracy ekipaž moža svabodna vybracca ŭ horad (ale ŭsio roŭna lepš nie źjaždžać dalej 15-20 kiłamietraŭ ad porta). I zaŭsiody niechta adzin z padraździaleńnia (adna ściuardesa, naprykład) zastajecca na borcie.

Dla piersanała ŭładalnik jachty, jak praviła, aranduje mašynu. Ja i šef-kuchar zvyčajna jeździm na joj za pakupkami, ale možam vykarystoŭvać i ŭ niepracoŭny čas — naprykład, ja jeździła ŭ hory. Časam paśla pracy ja chadžu ŭ spartzału na sušy, mahu pajści ŭ bar abo kłub. Ale jość umova: nielha viartacca na jachtu ŭ pjanym vyhladzie. Ad adnaho kielicha vina, viadoma, ničoha nie budzie, ale surjoznaja pjanka — heta adrazu zvalnieńnie.

Źleva kajuta hałoŭnaj ściuardesy

Źleva kajuta hałoŭnaj ściuardesy

Načujuć usie členy ekipaža stroha na jachcie — u svaich kajutach. U Alesi zaraz asobny pakoj — mietry dva na try, a astatnija ściuardesy žyvuć pa dva-try čałavieki (u kajutach časta dvuchjarusnyja łožki). Dla siabie śniadanki-viačery rabotniki nakryvajuć stroha na adviedzienaj terytoryi, karystacca haściavoj zonaj jany nie majuć prava, navat kali ŭładalnik adsutničaje. U ekipaža jość kanapy, televizar, svoj posud, pryčym davoli ścipły. Elitnym žyćcio piersanału na jachcie sapraŭdy nie nazavieš.

Zatoje vydatkaŭ niama nijakich: ściuardesam nie treba dumać ni pra žyllo, ni pra charčavańnie — usie zaroblenyja hrošy pry žadańni možna adkładać.

Zarpłata vopytnych ściuardes — ad 3 tysiač jeŭra ŭ miesiac

Što pa zarpłacie? Kali Alesia tolki pačynała, joj prapanavali kala $1,3 tys. u miesiac — heta standartnyja ŭmovy dla «junijor-ściuardes». Trochrazovaje charčavańnie, pražyvańnie i miedabsłuhoŭvańnie — biaspłatna.

Druhaja ściuardesa zarablaje kala €3 tys. u miesiac, a staršaja — ad €6,5 tys. Alesia zhadžajecca: heta vielmi hodnyja hrošy, jakija składana zarabić na sušy.

— Nam časta kažuć: «O-o-o, ty atrymlivaješ taki dobry zarobak». Ale treba razumieć, što vy śpicie doma, a my — nie. A jašče my ŭvieś čas dychajem kandycyjanierami. I ŭ nas nie byvaje vychodnych. Štodnia my znachodzimsia na pracy.

Dadatkova da asnoŭnaj zarpłaty ekipaž moža atrymlivać «čajavyja» — heta zvyčajnaja praktyka dla čartarnych jacht, jakija sudnaŭładalnik zdaje ŭ arendu. Hości prychodziać na tydzień ci na dva i ŭ kancy pakidajuć kala 10% ad rachunku, jaki piersanał zvyčajna dzielić paroŭnu.

— Zvyčajna heta čajavyja pa $ 2 tys. na kožnaha. Samaja bujnaja suma ŭ mianie była € 5 tys. Tady hości adpačyvali 23 dni, a my pracavali z ranicy da nočy. Časam i na pryvatnaj jachcie sudnaŭładalnik moža pakinuć na čaj, i heta narmalna. Voś jon dva miesiacy pabyŭ z vami i ŭ apošni dzień zachacieŭ usim adździačyć. A časam hości, naadvarot, prydumlajuć nahodu, kab čajavyja nie pakidać. Adnojčy na ​​čartary klijenty zajavili, naprykład, što my zamianili im šampanskaje, chacia my zaŭsiody adkryvajem butelki pry haściach.

Alesia nie chavaje: praca na jachtach za hetyja čatyry hady dazvoliła joj zarabić na niabiednuju budučyniu. Jana ŭžo nabyła niekalki kvater u roznych haradach i zdaje ich u arendu. Pry žadańni mahła b zaviaršyć karjeru, ale pakul nie hatova pazbaŭlać siabie mora.

— Ja ŭžo nastolki pryvykła da svajho žyćcia na jachcie, što navat nie razumieju, čym budu zajmacca na bierazie. Ranicaj pračynaješsia, padnimaješsia na adnu pałubu ŭvierch – i ty na pracy. Mnie ŭsio zrazumieła, blizka, znajoma. Jašče mnie vielmi padabajecca, što, pracujučy na ​​iachcie, ty pačynaješ razumieć myśleńnie paśpiachovych ludziej. Ja sa zvyčajnaj siamji. U žyćci ja b nikoli nie pierasiekłasia z tymi ludźmi, ź jakimi maju znosiny ciapier. A heta vielmi cikava — toje, jak jany siabie pavodziać, što jaduć, jak majuć znosiny, jak dumajuć. Pobač z hetymi ludźmi ty realna raścieš, heta inšy ŭzrovień.

Jak ža ŭładkavacca na pryvatnuju jachtu, kab, majučy znosiny ź miljanierami, zarabić na kvateru? Na hetaje pytańnie Alesia adkazvaje ŭnikliva. Kaža, što heta zakrytaja śfiera, traplajuć na takuju ​​pracu čaściej «pa znajomstvie».

— Možna pasprabavać prajści sumoŭje i samastojna, ale spatrebicca pašpart maraka — bieź jaho sapraŭdy nie voźmuć. Samy prosty sposab jaho zrabić — heta pajści spačatku na kruizny łajnier (tam zvyčajna biaruć ad $ 2 tys. «ahienckich» za pracaŭładkavańnie i dapamahajuć z dakumientami). Zapłacić, papracavać, zrabić Simiensbuk – i ŭžo potym sprabavać patrapić u kruinhavuju kampaniju.

Niejkich zvyšpatrabavańniaŭ da ściuardesaŭ na jachtach nie pradjaŭlajuć. Pryjarytet addajecca dziaŭčatam ad 22 da 33 hadoŭ z maksimalna naturalnaj źniešnaściu (biez tatu, pirsinhu i inšych upryhožvalnictvaŭ). Kampaktnaść vitajecca: čym nižej i mienš dziaŭčyna, tym zručniej joj samoj budzie zajmacca ŭborkaj kajut. I viadoma, kab mieć znosiny z zamiežnikami, patrabujecca viedańnie anhielskaj — na siarednim uzroŭni i vyšej.

«Nijakaha asabistaha žyćcia — ja z hetym źmiryłasia»

U pracy ŭ mory jość vielizarny minus — adsutnaść jakoha-niebudź asabistaha žyćcia. Časam na jachty prychodziać siamiejnyja dziaŭčaty, ale jany nie vytrymlivajuć doŭhaj razłuki z mužam i dziećmi.

— Stvarać adnosiny na pracy taksama nie atrymlivajecca. Siarod ekipažu ŭ asnoŭnym usie žanatyja mužčyny, a leźci ŭ čužuju siamju nielha. Kab z kimści paznajomicca »na sušy», taksama patrebna niejkaja stabilnaść. Mnie zdajecca, tut treba vybirać: albo praca, albo asabistaje žyćcio.

— A vy kolki jašče płanujecie pracavać?

— Pakul ja nie znajdu svoj los, — uśmichajecca Alesia. - Ja navat pra dzicia pakul nie dumaju, choć mnie chutka 30 hadoŭ. Ja znachodžusia ŭ takim stanoviščy, što baču vielmi mała dziaciej i mam z kalaskami. Kali vychodžu ŭ horad, ja baču chutčej za ŭsio bieskłapotnych ludziej na plažy abo ŭ «rołs-rojsach». Tamu ja nie ŭjaŭlaju siabie ź dziećmi. Musić, mnie treba jašče hadoŭ piać addać moru, kab spakojna syści.

Pry hetym Alesia pryznajecca, što ŭ rodnym Mazyry joj dychajecca lahčej, čym u Dubai. Tut i klimat lepšy, i ludzi praściejšyja, heta značyć, što jana zaznajkaj siabie nie ličyć.

— U mianie adpačynak zvyčajna 45 dzion — z 4 studzienia pa 17 lutaha. I ja ź vializnym zadavalnieńniem pravodžu jaho ŭ Biełarusi. Tut u mianie mama, siabroŭki, kuma. Možna pakatacca na łyžach, na snoŭbordzie, na kvadracykłach, pajści ŭ restaran… Mnie tut dobra i kamfortna. A ŭ Dubai što? Horača, usio štučnaje, ludzi štučnyja, kuča eskortu, pafas… Musić, prostaje žyćcio mnie padabajecca bolš.

Ale pracu pry hetym ja šanuju za emocyi. Voś zrabiła dobruju ŭborku — mnie robiać kamplimient, dajuć ekipažu dobry čaj — ja adčuvaju radaść. A jašče, viadoma, pryjemna bačyć pryhožyja miescy, sustrakać zachady sonca i śvitanki ŭ adkrytym mory, bačyć delfinaŭ i kasatak. Kožny dzień ty adčuvaješ emocyi, i heta vialiki plus.

Клас
76
Панылы сорам
5
Ха-ха
14
Ого
7
Сумна
21
Абуральна
33