Navat u sučasnym horadzie, jak zahudzie zavirucha, pazamiataje vulicy dy dvary — uspaminajecca, što i čałaviek — dzicia pryrody i jość nad im ułada stychii. A ŭ daŭninu śniežnaja bura — heta była padzieja, vartaja zanatavańnia ŭ historyi. «U tym ža 1601 hodzie, 10 kastryčnika, ceły dzień išoŭ mocny dy husty śnieh, vypaŭ na poŭhalonki», śviedčyć Barkałabaŭski letapis, piša «Źviazda».

Zavirucha zaŭsiody natchniała paetaŭ, piśmieńnikaŭ, dramaturhaŭ, stvarajučy vydatnyja dekaracyi i navat pavaroty siužeta. Sapraŭdy, heta ž cikava — źmiaścić hierojaŭ u zaniesieny śnieham budynak, i z-za zaviruchi nie prajści, nie vyjści. Jašče i tajamničaje zabojstva apisać. A ŭ kaladnych apoviedach u zaviruchu niečakany hość prosicca ŭ dom — i raptam heta akazvajecca kaliści zhublenaje dzicia abo kachańnie dla haspadyni na ŭsio žyćcio! Davajcie pahartajem samyja «zaviejnyja» staronki biełaruskich knih, dzie svaje niepaŭtornyja simvały.

Šlachietnaja pahulanka sa śniežnym vinom

Samy, mabyć, ramantyčny vobraz zaviruchi ŭ našaj paezii stvaryŭ Maksim Bahdanovič. Da taho ž admietnaść jaho vierša — dziejańnie adbyvajecca nie ŭ vioscy, bo biełaruskija paety navypieradki apisvali zamiecienyja śnieham ubohija chatki, a ŭ horadzie. I padajecca taja zavirucha jak viasiołaja pahulanka šlachietnych stychijnych duchaŭ.

U bubny dachaŭ viecier bje,
Hrymić pa im, źvinić, piaje,
I śpieŭ lijecca ŭsio macniej, —
Hulanku spraviŭ pan Padviej.
U bubny dachaŭ viecier bje,
Hrymić pa im, źvinić, piaje.
Ŭskipieła śniežnaje vino,
I biełaj pienaj mknie jano.

Hora sa ściužaj na zakusku

A voś Janka Kupała ŭ svajoj darevalucyjnaj paemie «Adviečnaja pieśnia» pajšoŭ zvykłym šlacham. Apisvaje los harotnika-mužyka, jaki menčyŭsia-menčyŭsia, ažaniŭsia, dziaciej zavioŭ, pracuje, dy tak i nie zdabyŭ ščaścia. Adpraviŭsia ŭ zaśniežany les siačy drevy dy ŭstupiŭ u dyjałoh ź zimoju, naskardziŭsia na žyćcio… Zima vyrašaje dapamahčy harotniku radykalnym sposabam:

«Zima:
Tabie žyćcio, znać, ścielecca,
Jak by sama nuda taja;
Pašlu ŭdabaŭ miacielicu,
Niachaj ź biadoj rassvataje.

Adychodzić. Pačynajecca miacielica. Ciamnieje. Chvojka, padsiečanaja, z treskam i hrukam valicca i zabivaje Mužyka. Stada zhaładałych vaŭkoŭ prybližajecca k niabožčyku. Les stohnie»

Miacielica moža i sahreć

U Maksima Hareckaha, znaŭcy narodnaj biełaruskaj movy, u apaviadańni «Zima» sustrakajem cikavaje słova — zamiatucha.

«Zamiatucha pad viečar zakruciła ŭva ŭsie baki…

Vulica maŭčała, šeraja i pustaja. Zamiatucha miała…

Zaviejanyja sumiotami chaty, siarod aśniežanych paloŭ i pieraleskaŭ, hłuchija, ad usiaho śvietu dalokija, chałodnyja, poŭnyja zrańnia čadu i nudnyja, nudnyja zimavali zimu.

I niamožna było dać viery, što jość niešta, aproč zimy, što zima skončycca».

Harecki taksama apisvaje harotnaje žyćcio staroj vioski. Źniasilenyja pracaj biedniaki spahaniajuć złość adzin na adnym, na svaich siamiejnych… Mužyk bje žonku, matka — dziaciej… Ale voś sabralisia jany ŭsie na śviacie. Zajhrali muzyki… I raptam my bačym, jak pieraŭtvarylisia zackavanyja losam ludzi, kolki ŭ ich nasamreč dušeŭnaj pryhažości, humaru, i zavirucha ciapier zusim inšaja:

«— Miacielicu, miacielicu!

Urezali muzyki miacielicu, i ŭsio zakruciłasia pa chacie, u kaho duša była. I zapiajali:

Duje, vieje miacielica,

Čamu stary nie ženicca?..

Jak z kirmašu vyrvaŭsia Ivan z žonkaju.

— A dziakuj tabie, žonačka, što i radziŭsia i ŭzraściŭsia, — tak nie skakaŭ, jak siońnia.

— A kab tabie, mužyčočak, ćviorda na jazyk, jak ty chvališsia, a ŭsie nožački mnie adtaptaŭ; ci nie ŭ vaŭkoŭ ty skokam navučyŭsia, hałubok? — jak

nikoli žartavała ź im jaho Kulinica».

«Śviet stary jana śmieła paruchaje»

Dla paeta Michasia Čarota, jaki atrymaŭ paśviedčańnie supołki «Maładniak» za № 1, zavirucha — simvał revalucyjnych pieraŭtvareńniaŭ, zmahańnia sa starym pobytam. Vierš «Zavirucha» jon napisaŭ u 1922 hodzie, tady ž vyjšaŭ jaho pieršy paetyčny zbornik z takoj ža nazvaj. Niezdarma paeziju taho pakaleńnia nazyvali «burapiennaj».

«Nad bałotam hudzie zavirucha…
Viedźmaj nosicca 
z kraju da kraju
I źmiataje ź ziamli 
žyćcia paciaruchu…
Nieba śvincovym daždžom 
palivaje.


Bura łomić duby 
i biarozy-staletki,
Vyvaročvaje chvoi z kareńniem…
I ŭzychodziać z-pad śniehu 
čyrvonyja kvietki,
Niepahody šalonaj nasieńnie…

Zavirucha jak śvišča — 
my słuchajem…
Pieściać serca 
žałobnyja pieśni…
Śviet stary 
jana śmieła paruchaje —
Heta bura zimy napradvieśni».

Bojka ź sibirskim vietram

Kab zrazumieć vierš Jaŭhienii Pflaŭmbaŭm «Kavałki losu», napisany ŭ 1930-ch, treba viedać jaje žyćcio. Jana pajechała za represavanym mužam, Maksimam Łužaninym, u Sibir. «Maryinsk Tomski, novy dom, // I ściužu hetaha znajomstva // Mnie ciažka vysłavić radkom».

Šmat było ciažkaściaŭ… Tym bolej Jaŭhienija była dziaŭčynaj haradskoj, vytančanaj, kolišniaj himnazistkaj. Uładkavałasia vykładać u škołku. A daroha da miesca pracy — pa sumiotach, praz zaviruchu. Voś paetka i viadzie ŭ vieršy dyjałoh sa ściudzionym vietram, jak, vidać, viała ŭ dumkach padčas svaich vandrovak, i my jak najavie bačym tanklavuju dziaŭčynu, jakuju viecier chistaje i źbivaje z noh:

«A jak my bilisia z taboj,
Sibirski viecier z voli, —
Ad zołku pačynali boj,
I tvoj raźjušany haboj
Kružyŭ mianie pa poli.
Idu naŭprost — taki uzrost!
Takaja, zrešty, mara,
A ty jak z karabla matros,
Ciabie ziamla viadzie naŭskos,
Kab abvalić i ŭdaryć.
Ja nie mahu paśpieć u čas,
Choć tam čakaje škoła,
Niama śviatła, haryć śviača,
I dzieci viesieła kryčać,
A ty hudzieš, nazoła.

Try kroki ŭpierad,
Piać nazad…—
Hulnia ŭ ciabie takaja:
Svoj noraŭ ty raśpierazaŭ,
I hnieŭ moj padpiakaješ».

Zavieja źniavoleńnia

Vierš Maksima Tanka «U zavieju» napisany ŭ 1935-m. Da hetaha času paet paśpieŭ pakaštavać polskaj turmy Łukiški za svaju hramadskuju dziejnaść. Tamu za radkami pračytvajecca realnaja historyja:

«Viazień
pamior małady,
na vastrožnym 
špitalnym dvare.
Płakaŭ dzień šery
biełymi komjami śniehu…
Płakaŭ i viecier
paŭnočny miž krat
na drocie kalučym.
List jamu z domu pryjšoŭ.
Pišuć — chutčej adpišy,
Litary kosa, niaroŭna…
Peŭna pisany rukoju pracoŭnaj,
rukoj ad płuha i kasy.
Listu taho nie čytali jamu,
Płakaŭ dzień šery
biełymi komjami śniehu…
I na vastrožnym 
špitalnym dvare,
na drocie kalučym,
płakaŭ i viecier paŭnočny
zvonka,
baluča».

Zavieja zamarožvaje ramantyku

Zaviaršalnaja častka «Paleskaj chroniki», dakładniej, taja častka, jakuju Ivan Mielež paśpieŭ napisać, nazyvajecca «Zaviei. Śniežań». Zavirucha tut robicca dekaracyjaj dla finalnaha losavyznačalnaha epizodu. 

Hałoŭnaja hierainia, Hanna, sustrakaje aktyvista Bašłykova, da jakoha ŭ jaje nibyta ŭźnikajuć ciopłyja pačućci. Ale hierojaŭ čakaje vyprabavańnie. Jany jeduć udvaich u noč, pačynajecca zavirucha…

«Viecier biŭ ciapier amal nasustrač, kidaŭ śviežym śnieham. Adčuvałasia, što zavieja ŭsio razychodzicca. Hannu nie pałochała zavieja, navat radavała jaje, uzdymała dziŭna viesiałość. Razhaniała nudnyja razvahi. Niešta zaviejnaje, miacielnaje biłasia ŭ Hańnie.

Praz zaviejnuju mituśniu jana čuła adhukałasia na ŭžo redkija ahieńčyki ŭ chatach. Ahieńčyki hetyja tryvožyli i vabili jaje: tam, dzie jany bliskali, mroiłasia Hańnie žyćcio, jakoha jana nie viedała, nie padobnaje na jaje. Tam, z hetymi ahniami, bieh paŭz jaje śviet, nie tolki nieznajomy, ale i ŭtulny, poŭny śviatła i ciapła. Śviet, jaki ledź adkryŭsia joj, dziakujučy Bašłykovu. I jaki pavinien byŭ voś-voś źniknuć.

Što ich čakaje tam, u poli? Siarod miacielicy, što razhulvajecca».

A čakała ich voś što: z-za śniežnaj bury davodzicca prasicca na načleh da nieznajomych ludziej… I tam Bašłykoŭ pavodzicca nie nadta dobra, abražaje Hannu… I nazaŭtra taja raźvitvajecca ź im nazaŭsiody, abryvajučy raman, jaki nie paśpieŭ pačacca.

Choład nas nie złomić

U apovieści Vasila Bykava «Ściuža» apisvajecca pačatak vajny. Bajec Azievič vybirajecca z akružeńnia. Jon zastaŭsia zusim adzin, choładna, zima nastaje, dzie znajści prytułak?

«Jak zaŭždy, viecier u poli bujaŭ z bolšym impetam, śniehavymi krupami siek ciapier pa levaj ščace, i Azievič usio advaročvaŭsia, mižvoli zabirajučy ŭprava. Razzłavaŭšysia na adarvanuju padešvu, jakaja jamu nadakučyła za darohu, jon pasprabavaŭ zusim adarvać jaje ad bota, dy nie znajšoŭ siły, tolki ab iržavyja ćviki da kryvi abdzior palcy. Tak i pavałoksia dalej, duža zahrabajučy nahoj śnieh. Dobra, zavieja chutka zasypała jahony śled».

Ciaham usioj apovieści my budziem razam z hierojem nibyta adčuvać tuju ściužu… Jon budzie chavacca ŭ chałodnym humnie, tam źlaža z chvarobaj, ačuniaje — haspadynia tak i nie naśmielicca pryvieści niebiaśpiečnaha hościa ŭ ciomnuju chatu, kab adahreŭsia, jana i tak ryzykuje, chavajučy jaho. Ale bajec usio vytrymaje i pojdzie na zmahańnie.

Zavirucha — čas pryznańnia ŭ kachańni

A voś Uładzimir Karatkievič, jak nam viadoma, lubuju stychiju pieratvaraŭ u pałkaje pačućcio: što vierabjinuju noč, što mokry śnieh… Tamu i vierš pra zaviruchu ŭ jaho pieratvarajecca ŭ pryznańnie ŭ kachańni:

«Staju ŭnačy ŭ zaviruchu —
Addaŭsia napłyvu mar.
Noč uvažnaja słuchaje,
I viecier hajdaje lichtar.
Što sa mnoju — nie znaju.
Serca tryvohu bje.
Kachaju?
Zdajecca, kachaju.
Napeŭna, kachaju jaje!
Klanusia zaroju viaśnianaj
I tym, što minie zima, —
Niama ŭ mianie inšaj kachanaj,
Inšaha druha niama.
Kachaju… u chustcy i ŭ kosach,
Ŭ zavieju i letni hrom,
Kachaju abutuju j bosuju,
Z knihami i ź siarpom.
Ź joj — radaść, adnomu — hora.
Na hetym ćviorda staju.
Noč kročyć,
I čujuć zory
Klatvu maju».

Vierš napisany ŭ 1950-ch, i nam zastajecca tolki hadać, kamu mienavita jon moh być pryśviečany. Mahčyma, toj dziaŭčynie, jakaja stała pravobrazam hieraini apovieści «U śniahach dramaje viasna» — nieščaślivaje kachańnie studenckich hadoŭ, jakoje razburyłasia z-za čužych plotak i zajzdraści.

Niachaj ža zima nie zastudzić vas, darahija čytačy. A adahravacca ŭ lubuju zaviruchu raju dobraj biełaruskaj knihaj.

Čytajcie taksama:

Bacharevič pra svaju pieramohu ŭ apytańni nakont knihi hoda: Znajšłosia niekalki čałaviek, jakija sapraŭdy cikaviacca litaraturaj i staviać jaje vyšej za ŭłasnyja kryŭdy

Mukavozčyk uznačaliŭ siekcyju publicystyki Sajuza piśmieńnikaŭ

Spyniaje vychad časopis «Dziejasłoŭ», jon stanie almanacham

Клас
3
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0