Pa słovach treniera, paśla taho, jak kłub paviedamiŭ ab tym, što pierastanie płacić spartsmiency za kvateru z-za źnižeńnia spartyŭnych vynikaŭ, jana nibyta admoviłasia treniravacca, uziała adpačynak, a zatym — balničny, piša «Trybuna».

— Spačatku my zapłacili joj 5100 złotych (kala 1250 dalaraŭ), a ŭ krasaviku zapłacili joj za kvateru ad kłuba, dzie taksama žyli jaje maci i siastra. Umovaj było toje, što jana musiła treniravacca 40 hadzinaŭ na tydzień.

U suviazi z tym, što jana nie vyjšła na pracu, my zvolnili jaje pa dyscyplinarnaj padstavie ŭ suviazi ź jaje admovaj. Hetuju infarmacyju jana atrymała zakaznym listom z ahavorkaj, što moža źviarnucca ŭ sud, — skazaŭ Lach.

Čytajcie taksama:

«Musim tolki pracavać na jaho, spać i jeści». Čamu najlepšaja biełaruskaja łučnica sudzicca z polskim trenieram

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?