Marharyta Laŭčuk u Kijevie. Fota: asabistaja staronka ŭ instahramie

Marharyta Laŭčuk u Kijevie. Fota: asabistaja staronka ŭ instahramie

«Mnie za siabie nie soramna». Revalucyja zamiest opiery

Marharytu paklikali ŭ Kijeŭ kalinoŭcy — prosta pisali joj u instahramie ledź nie z pačatku vajny. Jana narešcie dabrałasia da Kijeva, kudy ŭ 2022 hodzie chacieła pierajazdžać ź Vilni. Pačałasia vajna, dla biełarusaŭ zakrylisia miežy, ale Laŭčuk taki pryjechała, kab dać kancert dla bajcoŭ. Biez kulis, pry dzionnym śviatle i z načosam, zroblenym dobraachvotnikami.

«Mnie navat padrychtavali hrymiorku, ź jakoj iści až piać chvilin — heta samy doŭhi šlach u maim žyćci da sceny».

Praz pajezdku va Ukrainu Marharycie pryjšłosia admianić kancert u Litvie (i stracić hanarar), jaki byŭ zapłanavany z opiernymi aryjami i arkiestram.

Opiernych kancertaŭ u artystki ciapier niašmat: praz traŭmu hałasavych źviazak daviałosia na niekalki miesiacaŭ ich admianić. Pra toje, što jaje opiernaja karjera prypyniłasia paśla 2020-ha hoda, Marharyta nie škaduje. Vystupleńniaŭ mahło b być i bolš, ale śpiavačka… nie choča.

«U mnohich jość dypłom jurysta, ale nie ŭsie pracujuć pa prafiesii. U mianie jość dypłom opiernaj śpiavački — kali chaču, tady śpiavaju. Mnie chočacca, kab mianie nazyvali artystam, volnym artystam».

Artystka dadaje, što čas ciapier — nie dla opiery, i jana «svabodny čałaviek», moža zajmacca tvorčaściu, «vyrvaŭšysia ź sistemy, dzie za partyju płacili 30 rubloŭ».

«Ja takaja śpiavaju, viedaješ, «Sałaŭja» Alabjeva — tady možna było takoje śpiavać, — aryju «Caryca nočy», i ŭsie — «Uau!». A ja staju na scenie i nie razumieju, kamu heta, nachran, treba. Piruety maje.

Niama sensu nijakaha. Paśla 2020-ha hoda i paśla taho, jak ja źjechała ź Biełarusi, opiera i piruety nie majuć sensu.

U «Carycy nočy» ŭsie čakajuć fa treciaj aktavy — i ty jak cyrkač: o, hladzi, o, dastaŭ, kłas. A što za hetym staić? Maja karpatlivaja praca — kamu jana patrebnaja? Mnie treba rabić biełaruskija pieśni, niešta dla revalucyi, dapamahać niekamu — a voś heta ŭsio navošta? Viesialić ludziej? Navat siedziačy na załatym unitazie, zapisvajučy prykoły, zdajecca, ja bolš rablu, čym prosta b chieračyła kancerty pa ŭsim śviecie».

Marharyta Laŭčuk u Kijevie. Fota: asabistaja staronka ŭ instahramie

Marharyta Laŭčuk u Kijevie. Fota: asabistaja staronka ŭ instahramie

«Možaš z mokraj hałavoj pabiehčy ŭ bambaschovišča. Kali dabiažyš». Pavietranyja tryvohi

U Kijevie śpiavačka adčuvaje siabie biaśpiečna. Pieršaja pavietranaja tryvoha zaśpieła jaje nočču. Marharyta vykłała videa ź sirenaj u storys.

«Ja tolki kładusia spać — i sirena. Dy nu nafih, što rabić? Uryvajecca siabroŭka: «Usio narmalna. Marožanaha chočaš?» Ja baču, što jana spakojnaja, usie spakojnyja, i ja budu spakojnaja.

Jeli, darečy, biełaruskaje marožanaje. U Kijevie. A niadaŭna, kali była ŭ pałku, 36 rakiet lacieła — my chavalisia. Mianie pavieźli ŭ bunkier».

Kvatera, dzie spyniłasia Laŭčuk, znachodzicca ŭ centry — nie raz śpiavačka čuła vybuchi, «šachiedaŭ», jakija pralatajuć, i załpy SPA. Ab pavietranych tryvohach Marharyta kaža jak pra varažbu: «Upadzie — nie ŭpadzie», «biehčy — nie biehčy» — i jak pra nadzieju: «Usie vierać u SPA».

«Pošču sirenu, kab ludzi pahladzieli, jak heta byvaje. Možaš z mokraj hałavoj pabiehčy ŭ bambaschovišča. Kali dabiažyš. Usie paśla nočy ŭ Kijevie chodziać niavyspanyja, ale adno adnaho razumiejuć».

Znajomaja Marharyty trapiła pad rasijski abstreł u Dniapry: siadzieła ŭ mašynie pobač z domam, kudy prylacieła rakieta. Prahrymieŭ vybuch — pasypalisia abłomki i spracavała paduška biaśpieki ŭ aŭto.

Čamu ŭkraincy «tak reahujuć» na rasijan i biełarusaŭ, Marharycie «stała bolš zrazumieła» paśla taho, jak dumała pra rasijskuju rakietu.

«Lažu padčas pavietranaj tryvohi i dumaju: «Kruta, pryjechała Kijeŭ, a z majoj terytoryi chieračać rakiety. Mianie moža zabić».

U 2017 hodzie Marharycie prapanoŭvali źjeździć z kancertam u Krym, ale jana admoviłasia.

«Jak ja raniej kazała, «ja pa-za palitykaj», ale navat svaim dziavočym mozham razumieła, što heta zaškvar i taŭro na ŭsio žyćcio».

Maładyja vieterany i pačućcio, što ty patrebny. Kancert u pałku

Paŭtarahadzinny kancert Marharyty ŭ pałku Kalinoŭskaha atrymaŭsia «nievierahodny i zaradžany sumam». Śpiavačka kaža pra bajcoŭ «pabracimy» i nazyvaje «kocikami». Raskazvaje, što chłopcy šmat fatahrafavalisia, abdymalisia i navat paśpieli zaprasić na paru spatkańniaŭ.

«Ja sustreła ŭ pałku vajara, jaki ŭ 2021 hodzie pisaŭ, što zakachaŭsia. Ja tady adkazała jamu, što nie zajzdrošču. Jon mianie zaprašaŭ na harbatu i ciapier skazaŭ: «Ja maryŭ pra spatkańnie z vami», — i my ź im sustrelisia na harbatu ŭžo ŭ Kijevie.

Inšy padyšoŭ, kaža: «Abdymi macniej, zaŭtra na front». Kancert dla ich — heta ciapier paŭtary hadziny adpačyć dušoj, a praz paŭtary hadziny jechać na vajnu, jak moj hitaryst z «Bruta». Jon mnie tak i skazaŭ: «Davaj kancert jak u apošni raz».

Była zusim inšaja enierhija — nie takaja, jak siadziać u teatry, pryhožyja i čakajuć cyrk paplaskać. Tut ja adčuvaju siabie patrebnaj. Nie prosta ŭ pavietra pieśni śpiavaješ i kadencyi jab*š. Prykiń, pieśnia patrebnaja ludziam!

Biez safitaŭ, dzionnaje śviatło, ničym nie apišaš, nie paraŭnaješ. Jak jany śpiavajuć razam, jak słuchajuć, jak iržuć z «Krasnaj Zieleni», jak pieraapranałasia na scenie — načos bajcy časali. «Heta vam nie stralać», kažu — iržali ŭsie. Heta treba było dla ludziej, jakija tut, im heta važna. Kab niechta pryjechaŭ i ź imi pabyŭ.

A jak jany adkazvajuć na «Žyvie Biełaruś!» choram. Da dryžykaŭ, heta kranaje.

Bajcy, pacany, dziaŭčaty. Dziaŭčatki! Ty razumieješ, što heta prosta Łary Kroft, raskradalnicy mahilniaŭ. Takaja pavaha da ich…»

«Im važna, kab niechta pryjechaŭ i ź imi pabyŭ». Jak dapamahčy dobraachvotnikam

Kali Marharyta tolki pryjechała ŭ połk, źviarnuła ŭvahu, jak usie zamierli — jaje siadzić i čakaje «kuča ludziej». Spytała: «U nas tut niejki hurtok?» Bajcy adkazali: «My vas čakajem: budziem pić harbatu i razmaŭlać».

Prahavaryli čatyry hadziny. Kalinoŭcy zadavali šmat pytańniaŭ: «Jak tam Vilnia? Ci bačylisia sa Śviatłanaj? A z kim bačyciesia? Što pra nas kažuć? Jak nadvorje? A dzie byli, kudy jeździli?» Śpiavačka ž raspytvała bajcoŭ pra pazyŭnyja.

«Za kožnym — historyja. A ja biez pazyŭnoha — siadzieli, dumali, vajary prapanoŭvali «Hryša» abo «Načos». Davajcie bolš surjozna, kažu.

U dziacinstvie ŭ majoj vioscy byli mianuški, i ŭ mianie byŭ dzied Palecha, jon z Paleśsia. A ja była Palechava ŭnučka. I pačali nazyvać tak. Kali ciapier niechta piša mnie z pazyŭnym, razumieju, što vajary pišuć. My paradnilisia, byccam ja — adna ź ich».

Marharyta Laŭčuk u Kijevie. Fota: asabistaja staronka ŭ instahramie

Marharyta Laŭčuk u Kijevie. Fota: asabistaja staronka ŭ instahramie

Śpiavačka raspaviadaje, što sutyknułasia z pretenzijami bajcoŭ da «tych, chto ŭ Varšavie siadzić i Vilni», «što my ničoha nie robim».

«Ich možna zrazumieć. Mnie kazali: «Nie mahu hladzieć hetyja storys, dzie smažać šašłyki». U nas zvyčajnaje žyćcio, jakim jany žyli da vajny. Usich možna zrazumieć, ale jany tut kožny dzień bačać piekła.

Na Ofis honiać, na taho honiać, pamiž saboj niešta — ja kažu: davajcie niejak razam budziem, my nie chočam čuć, što vy tut sreciesia. Ja tut, ja sama pa sabie, ni da koha nie dałučyłasia, u mianie svaja misija.

Va ŭsich pretenzii adzin da adnaho, a ja jak Leapold. «Davajcie havaryć, niekamu treba niešta pieradać — davaj pieradam». Paviazu asabistyja paviedamleńni.

Chočacca ŭsio ž niešta zrabić dla bajcoŭ. A jany kažuć: «Vy ŭžo dapamahajecie». Ja im jašče začytvała, što ludzi pisali mnie ŭ instahramie, prasili pieradać, naprykład, pryvitańnie z takoha rajona — im šalona było pryjemna.

Čym dapamahčy? Im patrebnyja ludzi. A tak dapamahajcie čym možacie.

Patrebnyja prostyja rečy. Razumieńnie, kłopat, pavaha, vysłuchać».

Pa marožanaje — na BTRy

Akramia kancerta, u Marharyty była svaja «prahrama» ŭ Kijevie: naviedać paranienych biełaruskich dobraachvotnikaŭ u špitali, źjeździć u Buču, pakatacca na BTRy — pa marožanaje.

«Sa špitala mnie pisali chłopcy, ja adkazała: «Pacany, ja pryjedu». Pacan biez nahi i nie tolki biez nahi, tam surjoznaje ranieńnie, sustrakaje: «O, vitaju, zaraz budziem raspaviadać, jak ******* hasili. U inšaha takaja traŭma, što śmiajacca nie moža, a my rahočam, i jon prosić: «Možaš za mianie paržać?»

Pryjechała ŭ Buču: razvaliny, pach, navat praz hod, jaki ni z čym nie paraŭnać. Heta strašna».

Što dalej

Marharyta płanuje jašče raz pryjechać z kancertami, mahčyma, vyjechać dalej za Kijeŭ. I ŭžo rychtujecca da Novaha hoda: choča zapisać biełaruskija kaladki.

Z emihracyjaj spraŭlajecca dobra: dapamahaje sabie «padmanam» — prydumała, što tak zaciahnulisia hastroli. Adnojčy jana ŭžo žyła ŭ Vilni, kali pryjazdžała siudy śpiavać.

Pa Minsku i Breście nie sumuje, tłumačyć heta tym, što ŭspaminy prytupilisia.

«Ja ŭ svoj dom u vioscy pryjechała b. I na mahiły dziadulaŭ i svaich prodkaŭ. A tak žyvieš, dychaješ, nichto ŭ dźviery nie łomicca, na palicyju reahuješ narmalna. A nie jak u 2020 hodzie — śpiš u vopratcy, bo mohuć pryjści.

Navat kali ja ŭ 60 hadoŭ viarnusia ŭ Biełaruś, u mianie jašče budzie porach u parachaŭnicy. Ź Vilni nie mahu vyjechać, bo tam blizka da miažy, tamu, kali što, ja pieršaja startuju.

Usie kažuć, što vajna nadoŭha. A naohuł vielmi šmat scykła siarod mužčyn. Čamu dziaŭčynka moža skazać, što čornaje — heta čornaje, a niekatoryja — nie? Tak soramna za ich. Nie viedaju, moža treba, kab usie byli pravilnymi ci… Avienami? Moža, treba być Avienami? Jany zaŭsiody za praŭdu-matku, heta ja. Ale vielmi šmat słabakoŭ. I mnie ciažka, ja taki… mužyk. Ja bolšy mužyk, čym niekatoryja mužyki.

Nichto nie vučyŭ nas vajavać, nichto nie vučyŭ nas rabić revalucyju, ale my razumiejem, što treba zmahacca sa złom, z dyktaturaj, z Łukašenkam».

Čytajcie taksama:

U Kijevie chtości sfatahrafavaŭ Laŭčuk i ŭkrainskaha błohiera. Zdymkami pachvalilisia «Žoŭtyja źlivy» i Azaronak — i čałavieka zatrymali

Marharyta Laŭčuk źniała svoj film — pra hvałt dziaržaŭnaj simvolikaj

Marharyta Laŭčuk, u jakoj byli prablemy z hałasavymi źviazkami, raskazała pra svajo zdaroŭje

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?