«Siońnia nie stała majoj cieščy… Jašče tydzień tamu razmaŭlali, i ja abiacaŭ joj pryjechać u Słuck uviesnu. 

Tamara Ivanaŭna była nievierahodnaja. Vielmi adkaznaja, kankretnaja, pracazdolnaja. Z abvostranym pačućciom spraviadlivaści. U 30 hadoŭ atrymała orden Lenina. Maładaja dziaŭčyna sa zvyčajnaj siamji, atrymaŭšy dypłom, pajechała padymać viosku. U pracu ŭkładałasia pa poŭnaj, z ranku da viečara. Paśla ščyra pieražyvała, što tak mała času zastavałasia na siamju, na dačušak. 

I była pierakananaja, što buduje śvietłuju budučyniu. Mahła zrabić sabie namienkłaturnuju karjeru, ale ŭ kabiniecie čynoŭnicy zatrymałasia litaralna na paru miesiacaŭ. Viarnułasia u sielskuju haspadarku, da svaich karoŭ i była sapraŭdy ščaślivaja ad hetaha.

Napačatku nam było niaprosta. Jana vieryła ŭ ideały kamunizmu, a ja chacieŭ «spuścić pa rečcy Ašmiancy pareštki kamunizmu ŭ minułaje». Heta cytata z majho vystupu na pieršatravieńskim mitynhu ŭ 1990-m, paśla jakoha joj vyklikali «chutkuju». Tamara Ivanaŭna była pierakanaja, što zaraz musić pryjechać milicejski uazik i zabrać jaje niepasłuchmianaha, ale lubimaha ziacia.

Uviečary na kuchni było horača. Nie stolki ad patelni, na jakoj skvirčeli kaŭbasy, kolki ad našych debataŭ. Ale niejak, praz paru hadoŭ, jana prysieła pobač i cicha skazała: «Chaču napisać zajavu u tvaju partyju. Nie treba trymacca za minułaje, dzie panavaŭ strach».

Tamara Ivanaŭna prystojna i hodna pražyła 90 hadoŭ. Ja joj hanarusia. 

Raściarušany i prydaŭleny tolki tym, što nie maju mahčymaści ź joj raźvitacca pa-čałaviečy, pa-chryścijansku…

Dziakuj vam, Tamara Ivanaŭna, za vašu luboŭ, za vašy pačućci.

Śvietłaj pamiaci», — napisaŭ Anatol Labiedźka.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?