Intelihientny prahramist u akularach, što ciapier žyvie pamiž Bierlinam i Vilniaj, palubiŭ Biełaruś i jaje movu, kali pryjechaŭ u Minsk, jak i mnohija zamiežniki, vyvučać rasijskuju. Ale jon sustreŭ «dobrych biełaruskamoŭnych siabroŭ». I pačałosia…

Asablivaść Tobijasa ŭ tym, što jon zdoleŭ kanviertavać viedańnie biełaruskaj u prafiesijny bonus, jaki demanstruje jahonuju vialikuju zacikaŭlenaść losam krainy. Chacia heta nie pieraškadžaje jamu ličyć biełaruskuju «samaj ramantyčnaj» movaj. I davać recepty pieramohi biełaruskaj.

Nastaŭnica hladzieła na mianie ź vialikaj pavahaju

Pieršapačatkova ja pryjechaŭ u Biełaruś, kab vyvučyć rasijskuju movu, ale padčas navučańnia źjavilisia dobryja biełaruskamoŭnyja siabry. Źjavilisia i ruskamoŭnyja siabry, jakija mnie raskazali, što biełaruskaja mova im vielmi padabajecca, tolki jany nie viedajuć, z kim by parazmaŭlać. Tady ja vyrašyŭ vyvučyć hetuju movu na znak padtrymki i siabroŭstva.

Mnie padavałasia, što ŭ hetaj movy niejkaja pazityŭnaja aŭra: maja nastaŭnica ruskaj movy, žančyna va ŭzroście majoj mamy, hladzieła na mianie ź vialikaj pavahaju, kali daviedałasia pra moj namier. A inšy nastaŭnik paraiŭ mnie nie naviedvać kursy movy ŭ dziaržaŭnych univiersitetach, bo «biełaruskuju movu treba vyvučyć u paetaŭ». Takija reakcyi mianie dadatkova zacikavili.

Źviarnuŭsia ja i da mastaka Artura Klinava, čyja «Maleńkaja padarožnaja kniha pa horadzie sonca» ŭ hety čas vyjšła ŭ prestyžnym niamieckim vydaviectvie. Jon chutka adkazaŭ i znajšoŭ mnie kalehu, jakaja akazałasia vydatnym repietytaram. Kniharni «Ŭ» tady jašče nie było, zatoje byŭ słavuty «hipiermarkiet» na Mašerava, 8, dzie ja nabyŭ sabie poŭny kamplekt suvieniraŭ z paralelnaj rečaisnaści: ściahi, hierby, słoŭniki, aŭdyjoknihi dy «Našu Nivu». Ź interneta napampavaŭ elektronnych słoŭnikaŭ, jakija ŭstalavaŭ na kampjutar i mabilnik. Zrazumieła, čytaŭ usie bazavyja kursy na anhielskaj movie, jakija znajšoŭ u siecivie.

Pra trasianku ŭ Hiermanii ŭžo dysiertacyi pišuć

Adna z hałoŭnych składanaściaŭ vyvučeńnia biełaruskaj palahaje ŭ tym, što moŭnyja praktyki adroźnivajucca macniej, čym u bolš raspaŭsiudžanych movach. Chtości tabie kaža, što «pakul» na raźvitańnie — kalka z rasijskaj, chtości — što heta całkam zvyčajny vyraz. Chtości ŭ pieršy raz čuje słova «aŭtaspyn», inšyja pišuć «italijski», kali słoŭnik tabie kaža «italjanski». Kamu vieryć? Da hetaha jašče tuzin normaŭ pravapisu. Moŭny śviet Biełarusi bahaty i raznastajny. Hetym možna hanarycca!

Vidać, usich užo dastali sprečki pra toje, dzie stavić miakki znak. Ale ja za kansensus. Mnie padajecca, važniej hladzieć na ahulnaje, čym stvarać barjery. I Lipkovičy — častka biełaruskaj kultury, i trasianka. Ja ŭpeŭnieny, što biełaruskaja mova pieramoža, kali ŭ jaje nadalej budzie reputacyja miedyuma dla sučasnaha, svabodnaha myśleńnia. I heta ŭklučaje pavahu da raznastajnaści, a nie tolki vuzkanacyjanalnuju pierśpiektyvu. Inakš albo nie pieramoža, albo ŭ vas budzie jak Irłandyja paśla vyzvaleńnia ad anhielskaj akupacyi.

Adnačasova, zdajecca, raście i pavaha da trasianki, i heta taksama fajna, bo ŭ niejkim sensie jana jašče bolš aŭtentyčnaja za litaraturnuju movu. Navat u Hiermanii ŭžo pišuć dysiertacyi pra jaje.

Zastajecca tolki pažadać, kab i moŭnaja adukacyja dla školnikaŭ-biełarusaŭ stała bolš žyvoj i šyrokaj, kab jana cikaviła moładź i mahła natchnić jaje da ŭsiaho śpiektru biełaruskaj kultury. Nie treba ledź-ledź čytać niejkija knihi, treba, kab studenty rabili prajekty, intervju z nośbitami movy, dyskusii z paetami, pierakładali tvory suśvietnaha mastactva ź inšych movaŭ. Dobrym prykładam źjaŭlajecca časopis «PrajdziŚviet» dy roznyja prajekty pad dacham Halerei «Ŭ».

Mnohija słovy, pazyčanyja ź niamieckaj u biełaruskuju, mnie padajucca davoli śmiešnymi. Ale bolš za ŭsio mnie padabajecca prykład słova «cymus», jakoje pryjšło ź idyša. «Cymus» značyć «samaje smačnaje», «samaje cikavaje», «esiencyja čahości». Ujaŭlaju sabie stračanuju Biełaruś, jaŭrejski «štetł», padčas habrejskaha Novaha hoda. Siamja siadzie za śviatočny stoł, abmiarkuje žyćcio-byćcio, a ŭ dziaciej tolki adna dumka: kali ŭžo budzie samaje cikavaje, samaje smačnaje, samaja esiencyja hetaha śviata — sałodki markoŭny desiert, «cymies».

Biełaruskaja — samaja ramantyčnaja mova

Ci padobnaja mova da inšych — pytańnie ŭłasnaha śvietapohladu. Biełaruskaja padobnaja da ŭkrainskaj, polskija rysy taksama maje. Hramatyka padobnaja da astatnich indajeŭrapiejskich movaŭ. A dla marsijan usie našyja movy adnolkavyja.

Jana miłahučnaja.

Praŭda, nie adzinaja miłahučnaja, ale samaja ramantyčnaja. Čamu? Bo ad taho, što ty na joj razmaŭlaješ, niama nijakaj materyjalnaj karyści.
Zatoje jana, (dziakujučy tym, chto na joj razmaŭlaje) źviazvaje daŭniejšuju kulturnuju spadčynu z kancepcyjaj svabodnaj i pryvabnaj krainy, ź Biełaruśsiu budučyni.

Ja davoli časta karystajusia biełaruskaj. U Hiermanii ja zasnavaŭ niamiecka-biełaruskija sustrečy pad nazvaj «Biełaruski stoł zaŭsiodnikaŭ». Niadaŭna pierajechaŭ u Vilniu, dzie ja supracoŭničaju ź biełaruskimi inicyjatyvami. Biełaruskaja mova mnie vielmi dapamahaje, bo ŭsim partnioram adrazu zrazumieła, što maja cikavaść da losu krainy nie časovaja, i ja mahu być paŭnavartasnym udzielnikam biełaruskaj kamandy biez moŭnych albo kulturnych pieraškodaŭ.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?